Home / Czujesz się obywatelem Europy? / Czy czuję się obywatelem Europy? Czuję się oszukany - mówi Łukasz Marzec

Czy czuję się obywatelem Europy? Czuję się oszukany - mówi Łukasz Marzec

Europa, na którą nas stać?- Czy czuję się oby­wa­te­lem Unii? Pyta­nie to, mimo swo­jej pro­stoty, jest bar­dzo zło­żone i roz­kła­da­jąc je na czyn­niki pierw­sze należy sobie zadać na początku pyta­nie „Czym jest Unia Euro­pej­ska obec­nie?”, oraz „Czym była, kiedy my, Polacy, sta­li­śmy się jej człon­kami?” – pisze p. Łukasz Marzec.

Odpo­wiedź na te dwa nie­ła­twe pyta­nia może pozwo­lić jed­nak na wykla­ro­wa­nie dość jed­no­znacz­nej odpo­wie­dzi na pyta­nie główne. Moim zda­niem z per­spek­tywy lat, wej­ście Pol­ski do Unii Euro­pej­skiej można uznać za ogromny suk­ces wszyst­kich Pola­ków (w tym mój) któ­rzy nie mogą zaprze­czyć o słusz­no­ści i wznio­sło­ści tego kroku dla roz­woju pań­stwa. Należy pamię­tać rów­nież o tym, że przy całym wkła­dzie rzą­dzą­cych poli­ty­ków oraz opo­zy­cji na wynik nego­cja­cji, osta­teczną decy­zję o przy­stą­pie­niu Pol­ski do Unii Euro­pej­skiej pod­jął cały kraj w ogól­no­spo­łecz­nym refe­ren­dum w czerwcu 2003 roku.

Opi­nię o Unii ukuli politycy

Nie ozna­cza to jed­nak, że decy­zja o człon­ko­stwie przy­szła Pola­kom z łatwo­ścią i jest wolna od jakich­kol­wiek wąt­pli­wo­ści. Wprost prze­ciw­nie. W dłu­gim i jakże żmud­nym pro­ce­sie nego­cja­cji warun­ków i osta­tecz­nego docho­dze­nia do człon­ko­stwa, oby­wa­tele pol­scy mieli chwile waha­nia do któ­rych w głów­nej mie­rze przy­czy­niły się par­tie euro­scep­tyczne oraz silny wydźwięk jaki wywie­rała ich anty­eu­ro­pej­ska polityka.

Wyobra­że­nia spo­łeczne doty­czące Unii, jej funk­cjo­no­wa­nia, real­nego wpływu na życie oby­wa­teli, moż­li­wo­ści i szans które wiążą się z akce­sją, były two­rzone prze­waż­nie na pod­sta­wie opi­nii poli­ty­ków i eks­per­tów któ­rzy dzie­lili się nimi w sze­roko rozu­mia­nych mediach. Ocena szans, zagro­żeń oraz skut­ków inte­gra­cji z UE wśród pol­skich oby­wa­teli w zależ­no­ści od sym­pa­tii wybor­czych, czę­sto pokry­wała się ze sta­no­wi­skami poszcze­gól­nych par­tii poli­tycz­nych, które miały w tam­tym okre­sie istotny wpływ na jej przebieg.

Jest lepiej, ale czy dla mnie?

Sprzecz­no­ści pre­zen­to­wa­nych sta­no­wisk, doty­czą­cych skut­ków wej­ścia do Wspól­noty, powo­do­wały nie­jed­no­krot­nie dez­orien­ta­cję i brak jed­no­znacz­nych opi­nii wśród spo­łe­czeń­stwa( rów­nież nie­jed­no­krot­nie i moją) . Lęki przed roz­sze­rze­niem były naj­czę­ściej wyni­kiem dez­in­for­ma­cji, powie­la­nych ste­reo­ty­pów oraz niewiedzy.

Sta­ży­ści poseł Joanny Skrzy­dlew­skiej: co sądzą o pracy w Brukseli

Sytu­acja po wej­ściu do Unii Euro­pej­skiej, w mojej opi­nii zmie­niła się dia­me­tral­nie. Po zmia­nie rządu nastą­piła poli­tyczna i gospo­dar­cza poprawa wize­runku kraju: pol­skie przed­się­bior­stwa dostały silny modernizacyjno-dostosowawczy impuls, nastą­piło oży­wie­nie pol­skiego eks­portu, zmniej­szyły się koszty pro­wa­dze­nia dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej, wzro­sła moż­li­wość stu­dio­wa­nia i pra­co­wa­nia za gra­nicą, pod­nio­sło się tempo wzro­stu gospo­dar­czego oraz potwier­dziły się pro­gnozy, że Pol­ska sta­nie się bene­fi­cjen­tem netto unij­nego budżetu. Podob­nie cała sytu­acja wygląda z per­spek­tywy społeczeństwa.

– czy­taj dalej na następ­nej stronie –
Scroll To Top