Home / Uncategorized / Facet w spódnicy” nie może oddać krwi. Niewidomym udało się pomóc

Facet w spódnicy” nie może oddać krwi. Niewidomym udało się pomóc

Zdjęcie z materiału Gazety WyborczejGazeta Wybor­cza opi­sała histo­rię łodzia­nina Michała Gar­piń­skiego, który z powodu kobie­cego ubra­nia i wyglądu nie mógł oddać krwi w Regio­nal­nym Cen­trum Krwio­daw­stwa i Krwio­lecz­nic­twa przy ul. Fran­cisz­kań­skiej. Lekarka uznała, że to nie­moż­liwe, skoro tak wygląda.

Gar­piń­ski jest orien­ta­cji hete­ro­sek­su­al­nej, żyje w sta­łym związku z kobietą.  Sam mówi o sobie, że jest „osobą transgender”.

- Nie jestem męż­czy­zną, który po pro­stu się prze­biera – tu cho­dzi o coś wię­cej, o moją iden­ty­fi­ka­cję płciową. Gdy byłem nasto­lat­kiem, zro­zu­mia­łem, że jestem w roz­kroku mię­dzy tym, co uznaje się za męskość i kobie­cość. Ale to nie jest roz­krok na tyle duży, żeby sta­rać się o korek­cję płci” – opi­suje go Wyborcza.

I cho­ciaż już w 2005 roku, w Sej­mie, zwra­ca­łam jako posłanka uwagę na nie­do­sko­na­ło­ści roz­po­rzą­dze­nia mini­stra zdro­wia z 18 kwiet­nia 2005 r. w spra­wie warun­ków pobie­ra­nia krwi od kan­dy­da­tów na daw­ców krwi, to przy­pa­dek odmowy z jaką spo­tkał się pan Gar­piń­ski, nie ma związku z pra­wem. Dla­czego nie pozwo­lono mu na odda­nie krwi, choć krew odda­wał hono­rowo już wcze­śniej? Kobiecy wygląd ani wyobra­że­nia leka­rza o moż­li­wych ryzy­kow­nych zacho­wa­niach sek­su­al­nych, nie są żad­nym z wielu przeciwskazań.

Powo­dem, dla któ­rego zaję­łam się owym roz­po­rzą­dze­niem był przy­pa­dek odmowy, z jakim spo­tkał się nie­wi­domy łodzia­nin. Usły­szał, że nie może oddać krwi dla swego dziecka, ponie­waż nie posłu­guje się bie­gle języ­kiem w mowie i… piśmie. Nie mógł prze­cież samo­dziel­nie wypeł­nić formularza.

Scroll To Top