Home / Czujesz się obywatelem Europy? / Małgorzata Kaczmarek: Europejką poczułam się już kilka razy

Małgorzata Kaczmarek: Europejką poczułam się już kilka razy

Europejski Rok Obywateli

Euro­pej­ski Rok Oby­wa­teli. Czu­jesz się oby­wa­te­lem Europy?

- Odpo­wia­da­jąc na pyta­nie, czy czuję się oby­wa­te­lem Europy, zawsze odpo­wia­dam, że tak. Acz­kol­wiek, zazwy­czaj po chwili dodaje, że mimo wszystko, w pierw­szej kolej­no­ści jestem miesz­kanką Pozna­nia i oby­wa­te­lem Pol­ski. Dla­czego? – pisze Mał­go­rzata Kacz­ma­rek w naszym kon­kur­sie: „Euro­pej­ski Rok Obywateli”

Ponie­waż choć myślę glo­bal­nie, to żyję lokal­nie. Inte­re­suję tym co dzieję się na świe­cie, cie­szę się, że dzięki Unii zyska­łam wiele moż­li­wo­ści, że dzięki niej mogła­bym zamiast stu­dio­wać, tu w Pol­sce, wyje­chać bez pro­blemu na stu­dia w innym kraju, że dzięki niej, jak skoń­czę stu­dia tutaj będę mogła zna­leźć pracę w swoim zawo­dzie w kra­jach gdzie jest ona bar­dziej opła­calna, zwłasz­cza, że póki co, zaj­muję się histo­rią sztuki, a tu, w moim kraju, nie zawsze taki zawód jest trak­to­wany poważnie.

Fun­du­sze euro­pej­skie wokół mnie

Ponadto zdaję sobie sprawę, że po Pozna­niu, w któ­rym obec­nie miesz­kam, jeż­dżą auto­busy ufun­do­wane przez fun­du­sze euro­pej­skie, że miej­scowa oczysz­czal­nia ście­ków, odnowa zamku w Pozna­niu, czy choćby remont kana­li­za­cji mojej rodzin­nej wsi, ufun­do­wała Unia Euro­pej­ska i kraje two­rzące jej budżet. Ale nie to powo­duje, ze czuję się oby­wa­telką Europy. I całe szczę­ście, bo co to za oby­wa­tel który tylko bie­rze i korzy­sta? Co prawda nie speł­ni­łam, nie było mi jesz­cze dane, speł­nić takiego naj­bar­dziej oczy­wi­stego obo­wiązku jak gło­so­wa­nie w wybo­rach do euro­par­la­mentu czy pła­cić podat­ków, ale myślę, że pew­nie nie­długo to się zmieni.

Kiedy poczu­łam się oby­wa­telką Unii?

Wra­ca­jąc jed­nak do obec­nej sytu­acji, cóż posta­ram się tylko pod­su­mo­wać pisząc, że naj­bar­dziej czu­łam się Euro­pejką, kilka dni temu, gdy nie­świa­do­mie zbłą­dzi­łam na szlaku w Sude­tach i wstą­pi­łam do miej­sco­wo­ści, w Cze­chach gdzie prze­pla­tało się ze sobą kilka języ­ków, a każdy z każ­dym się doga­dy­wał i wspól­nie pomo­gli­śmy sobie opra­co­wać naj­cie­kaw­sze i naj­do­god­niej­sze dla nasz szlaki. Byłam po pro­stu z tymi ludźmi, sie­dzia­łam i roz­ma­wia­łam i zda­łam sobie sprawę, że wła­śnie Unia pozwo­liła mi na pora­dze­nie sobie w tej sytu­acji zagu­bie­nia, bez wpa­da­nia na straż gra­niczną i cięż­kich tłu­ma­czeń dla­czego prze­kro­czy­łam gra­nicę i po co.

Tak samo też czuję te swo­bodę, gdy pla­no­wa­łam wycieczkę, do Ber­lina celem zwie­dze­nia wyspy muzeów. Nie zapo­mi­na­jąc też, że otwarte gra­nice pozwo­liły rów­nież sztuce, łatwiej dotrzeć do mnie tutaj w Pozna­niu. Cza­sem, za to, chcia­ła­bym podzię­ko­wać każ­demu kto te parę lat temu gło­so­wał w pew­nym refe­ren­dum na „TAK” i pozwo­lił mi żyć, w świe­cie, gdzie gra­nica choć, wyraźna, jest jed­nak łatwa do prze­kro­cze­nia, zwłasz­cza w tym pozy­tyw­nym aspek­cie. (Mał­go­rzata Kacz­ma­rek)

Czy­taj też:

Kata­rzyna Tra­czyk: bra­kuje nam infor­ma­cji o innych narodach

Agnieszka Racik: oby­wa­tel Europy, to brzmi dumnie

Jestem Polką, jestem Euro­pejką – mówi poseł Joanna Skrzydlewska

2013: Europejski Rok Obywateli. Kliknij po szczegóły

2013: Euro­pej­ski Rok Oby­wa­teli. Klik­nij po szczegóły

23 sierp­nia 2013

Scroll To Top