Home / Z regionu / Archiwum 2009 - 2013 / Nie dla rozstrzygania o aborcji na poziomie europejskim” poseł Joanna Skrzydlewska

Nie dla rozstrzygania o aborcji na poziomie europejskim” poseł Joanna Skrzydlewska

Par­la­ment Euro­pej­ski roz­pa­trzył spra­woz­da­nie Marka Tara­belli na temat rów­nego trak­to­wa­nia kobiet i męż­czyzn za rok 2009. 25 stycz­nia spra­woz­da­nie zostało przy­jęte na Komi­sji Praw Kobiet i Rów­no­upraw­nie­nia sto­sun­kiem gło­sów 15 do 5 przy 7 wstrzy­mu­ją­cych się, a następ­nie tra­fiło na posie­dze­nie ple­narne. 8 lutego odbyła się nad nim burz­liwa debata.

Poseł Joanna Skrzy­dlew­ska (PO), człon­kini Komi­sji Kobiet w PE, zazna­czyła, że „w tre­ści spra­woz­da­nia Pana Tara­belli do Komi­sji Euro­pej­skiej i państw człon­kow­skich zostało skie­ro­wa­nych kilka waż­nych postu­la­tów takich jak pro­blem dys­kry­mi­na­cji pła­co­wej kobiet, sytu­acja kobiet pra­cu­ją­cych w przed­się­bior­stwach rodzin­nych a nie­ob­ję­tych ubez­pie­cze­niem spo­łecz­nym, doradz­two zawo­dowe, pro­mo­wa­nie zawo­dów tech­nicz­nych czy szcze­gólna sytu­acja samot­nych kobiet mają­cych pod swoją opieką osoby niesamodzielne”.

Posło­wie pod­czas debaty w swo­ich wypo­wie­dziach byli raczej zgodni, co do war­to­ści kon­struk­tyw­nych i pozy­tyw­nych postu­la­tów zawar­tych w tym spra­woz­da­niu. Zapi­sem, który poróż­nił posłów był para­graf 38 doty­czący dostępu do abor­cji oraz innych usług zwią­za­nych ze zdro­wiem sek­su­al­nym i rozrodczym.

W mojej opi­nii zapisy doty­czące zdro­wia repro­duk­cyj­nego oraz sze­ro­kiego i nie­li­mi­to­wa­nego dostępu do abor­cji są szko­dliwe. Roz­strzy­ga­nie o abor­cji leży w kom­pe­ten­cji poszcze­gól­nych Państw Człon­kow­skich, które w swoim usta­wo­daw­stwie odzwier­cie­dlają spo­łeczną apro­batę lub jej brak dla ochrony życia poczę­tego.” sko­men­to­wała Poseł Skrzydlewska.

Pol­ska dele­ga­cja Euro­pej­skiej Par­tii Ludo­wej w osta­tecz­nym gło­so­wa­niu nie udzie­liła popar­cia tek­stowi rezo­lu­cji ze względu na zapisy punktu 38. Pomimo jej sprze­ciwu Par­la­ment Euro­pej­ski przy­jął rezolucję.

Scroll To Top