Home / Uncategorized / Wspomnienia ze stażu Pani Magdaleny Pieli

Wspomnienia ze stażu Pani Magdaleny Pieli

W listo­pa­dzie ubie­głego roku zde­cy­do­wa­łam się apli­ko­wać na staż w biu­rze Pani poseł Joanny Skrzy­dlew­skiej, nie do końca wie­rząc w to, iż dwa mie­siące póź­niej otrzy­mam infor­ma­cję o pozy­tyw­nym wyniku rekru­ta­cji. Przy­go­to­wu­jąc się do wyjazdu wie­lo­krot­nie w mojej gło­wie poja­wiało się pyta­nie „co będę robić?”. Nie poma­gały w tym sko­ja­rze­nia zwią­zane z zada­niami, które naj­czę­ściej zle­cane są sta­ży­stom, jak przy­sło­wiowe parze­nie kawy czy kse­ro­wa­nie doku­men­tów… O tym, jak jest na prawdę, mogłam się prze­ko­nać już 31 paź­dzier­nika pod­czas pierw­szego dnia w Par­la­men­cie Europejskim.

Bar­dzo szybko oka­zało się, że moje obawy były nie­uza­sad­nione – o parze­niu kawy nie było mowy! Każdy dzień niósł ze sobą nowe wyzwa­nia… W trak­cie tych dwóch mie­sięcy spę­dzo­nych w bruk­sel­skim biu­rze Pani poseł, mój czas pochła­niały liczne spo­tka­nia sta­łych komi­sji, grup robo­czych, dele­ga­cji par­la­men­tar­nych oraz kon­fe­ren­cje tema­tyczne. Póź­niej­sze przy­go­to­wy­wa­nie nota­tek, tłu­ma­czeń oraz spra­woz­dań to kolejne z powie­rza­nych mi zadań. Fakt, iż staż odby­wał się pod­czas pol­skiej pre­zy­den­cji tylko doda­wał atrak­cyj­no­ści mojemu poby­towi w Bruk­seli dzięki roz­ma­itym wyda­rze­niom kul­tu­ro­wym orga­ni­zo­wa­nym przez pol­skich euro­po­słów. To, co z całą pew­no­ścią pozo­sta­nie w mojej pamięci to kolo­rowe tygo­dnie wyzna­cza­jące rytm pracy Par­la­mentu, jego budy­nek (który, tylko z zewnątrz wygląda nie­po­zor­nie), zna­jo­mo­ści zawar­tych w win­dzie jadą­cej na czter­na­ste pię­tro czy kapry­śnej, bruk­sel­skiej pogody, która zmie­nia się jak w kalejdoskopie.

Cie­szę się, że choć na chwilę mogłam stać się cząstką tej wiel­kiej unij­nej machiny i mia­łam szansę przyj­rzeć się jej pracy „od kuchni”.

 

 

Scroll To Top